Nekketsu Kōha Kunio-kun: Bangai Rantō Hen to od strony technicznej bardzo prosta gra. W poniższej solucji nie będę się rozwodził nad każdym etapem z osobna, oczywiście znajdziecie tam spis wszystkich plansz, występujących tam przeciwników, oraz bossów.
Dla całej rozgrywki mam w zasadzie siedem rad:
- Poniższa solucja podzielona jest na etapy, nie ekrany. Z każdym nowym poziomem wiąże się uzupełnienie paska żyć, oraz punkt kontrolny, więc wcale nie takim najgorszym pomysłem jest uśmiercenie naszej postaci w momencie, gdy nową planszę zaczynamy już tylko z jednym życiem.
- Nigdy nie podchodź do przeciwnika na wprost! Nasi wrogowie posiadają prosty algorytm, który pozwala im zadawanie ciosu tylko wtedy, gdy znajdziemy się z nimi w prostej linii. Idąc bezpośrednio na przeciwnika dajemy mu czas na wcześniejszą reakcję, a więc oddanie ciosu jeszcze zanim zdążymy podejść na odległość naszej pięści, a należy pamiętać, że niektórzy z nich wyposażeni są w przedmioty dalszego rażenia. Zalecam więc podejście no nich wężykiem, a po ich powaleniu przesunięcie o kilka kroków w górę lub dół.
- Nie daj się podejść dwóm przeciwnikom na raz! Tak, wiem, czasami jest to trudne, ale staraj się ich rozdzielać: podejść bliżej i oddalić się, okrążyć, z czasem będą próbować atakować z daleka, zatrzymają się na chwilę itp. Nasz Kunio potrafi uderzyć tylko jedną postać na raz, nawet gdy przeciwnicy niemal nachodzą na siebie. Łatwo oberwać od drugiego, gdy konfrontujemy się z jednym.
- Zapomnij o uderzeniu z obrotu (A+B), może i wygląda efektownie, ale nie jest efektywne.
- Po oszołomieniu przeciwnika (trzeci cios, charakterystyczny inny dźwięk uderzenia), zawsze staraj się łapać przeciwnika na dobicie (strzałka w jego stronę + przycisk A), dzięki temu chwytowi na czas oklepywania wroga jesteśmy nietykalni dla drugiego, który w tym czasie może próbować uderzyć nas od tyłu.
- Najbardziej skuteczną metodą pokonania bossów jest drobna ucieczka w górę albo dół ekranu po ich powaleniu. Najważniejsze jest zadanie pierwszej serii ciosów, podobnie jak w przypadku zwykłych oponentów podejdźmy, albo ustawmy się miejscu, w którym boss musi podejść do nas z ukosa, bądź z góry lub dołu (albo prościej: nie na wprost), gdy będzie wystarczająco blisko zadajemy mu serię ciosów aż padnie, wtedy dochodzimy do niego na wyciągnięcie ręki, ale nico wyżej lub niżej, tak by po podniesieniu się z desek musiał dojść do nas w linii pionowej, gdy się do nas zbliży atakujemy do powalenia… i tak do skutku.
- Bossowie potrafią unikać naszych ciosów i wyprowadzić kontrę. Dzieje się to zaraz po oszołomieniu (trzeci cios), widzimy wtedy nową klatkę animacji (postać kuca/odchyla się) i zaraz kontratakuje. Nie jest to jednak nic uciążliwego, wystarczy, że w porę się zorientujemy i w momencie uniku przeciwnika, uciekniemy w górę lub dół.
|