熱血硬派くにおくん 番外乱闘編

Nekketsu Kōha Kunio-kun: Bangai Rantō Hen

Technos Japan Corp. Game Boy 1990-12-17
Nekketsu Kōha Kunio-kun: Bangai Rantō Hen


Tajemnicza organizacja Munakata przybywa do miasta i zaczyna terroryzować jego mieszkańców. Jej przywódca ma syna o imieniu Yuji. Pewnego dnia chłopak, przechodząc obok szkoły Nekketsu, zauważa Miho i zakochuje się w niej od pierwszego wejrzenia. Niestety jego sposób okazywania uczuć pozostawia wiele do życzenia — zamiast zaprosić dziewczynę na randkę, po prostu ją porywa. Hiro próbuje stanąć w jej obronie, jednak zostaje dotkliwie pobity przez ludzi Yuji’ego.

Yuji popełnia jednak poważny błąd. Porwał dziewczynę uczęszczającą do szkoły, w której uczą się dwaj najsilniejsi uczniowie w mieście — Kunio i Riki. Gdy tylko dowiadują się o porwaniu, bez chwili wahania ruszają na ratunek Miho. Przy okazji chcą również wyrównać rachunki za pobicie Hiro.

Fabuła nie należy do szczególnie oryginalnych. Motyw porwanej dziewczyny i bohaterów ruszających na ratunek był jednak pod koniec lat 80. niezwykle popularny w grach wideo. Warto dodać, że jest to pierwsza gra z serii Kunio-kun wydana na przenośną konsolę Game Boy. Produkcja reprezentuje gatunek chodzonych bijatyk i w pewnym stopniu przypomina Downtown Nekketsu Monogatari z Famicoma, choć podobieństwa nie są zbyt duże.

Na początku gry wybieramy liczbę graczy oraz poziom trudności. Możemy także kontynuować wcześniej rozpoczętą rozgrywkę. Niestety twórcy nie dali nam możliwości wyboru postaci. W trybie jednoosobowym sterujemy wyłącznie Kuniem, natomiast w trybie dla dwóch graczy drugi uczestnik kieruje Rikim. W praktyce ma to jednak wyłącznie znaczenie kosmetyczne, ponieważ obaj bohaterowie dysponują identycznym zestawem umiejętności.

System walki jest całkiem rozbudowany. Do dyspozycji mamy podstawowe uderzenia pięścią oraz kopnięcia. Po oszołomieniu przeciwnika możemy chwycić go za ubranie i zadać kilka dodatkowych ciosów albo rzucić nim o ziemię. Na leżącego wroga można także wskoczyć, by zadać mu dodatkowe obrażenia. Dostępny jest również cios pięścią z wyskoku, który natychmiast powala przeciwnika. Szkoda jedynie, że bohaterowie nie mogą korzystać z przedmiotów, podczas gdy przeciwnicy często uzbrojeni są w noże, łańcuchy, a nawet broń palną.

Na początku walczymy ze stosunkowo słabymi przeciwnikami przypominającymi naszych bohaterów. Z czasem jednak na drodze stają coraz silniejsi wrogowie, wyposażeni w różnego rodzaju broń. W przeciwieństwie do Downtown Nekketsu Monogatari na Famicoma przeciwnicy różnią się tutaj nie tylko kolorami ubrań czy twarzami, ale również wielkością postaci, typem stroju oraz stylem walki. Na końcu każdej lokacji czeka nas pojedynek z bossem. Są oni bardzo zróżnicowani — spotkamy między innymi boksera, sumokę, gangstera czy potężnego przeciwnika uzbrojonego w ogromny kij.

Akcja gry rozgrywa się głównie na ulicach miasta, choć odwiedzimy także stację metra, wagony metra oraz duży budynek będący siedzibą przeciwników. Lokacje wykonano przyzwoicie, podobnie jak same postacie. Kunio i Riki wyglądają jednak nieco inaczej niż w innych grach z serii, a ich sposób poruszania się może momentami przypominać… kaczy chód.

Największym mankamentem gry jest muzyka. Przez większość czasu towarzyszy nam jeden utwór, który zmienia się dopiero podczas walk z bossami oraz na ostatnim poziomie. Szkoda, ponieważ większa różnorodność ścieżki dźwiękowej z pewnością urozmaiciłaby rozgrywkę.

Mimo tych niedociągnięć w Nekketsu Kōha Kunio-kun: Bangai Rantō Hen gra się całkiem przyjemnie. Nie jest to może tytuł wybitny, ale z pewnością solidna produkcja, która powinna przypaść do gustu fanom serii Kunio-kun. Właściciele Game Boya również mogą spędzić przy niej kilka przyjemnych godzin, choć jeśli szukają absolutnych hitów na tę konsolę, być może powinni sięgnąć po takie tytuły jak Jidaigeki, Double Dragon 3 czy Battletoads.