くにおくんの熱血ドッジボール ALLSTARS!!
Kunio-kun Nekketsu Dodgeball ALLSTARS!!
Zieeew... kolejny dodgeball. No tak. Wydano zbijaka na niemal wszystkie platformy, jakie znajdziecie w dziale gry na stronie, więc wypadałoby też wypuścić coś Android/iOS. Przecież to najbardziej popularna platforma mobilna. Recenzowałem już niemal wszystkie dodgeballe na KUNIO.PL i jestem tematem znudzony, no ale znów padło na mnie, to coś napiszę, ehh. Podobnie jak ostatnie gry ze zbijakiem, Kunio-kun Nekketsu Dodgeball ALLSTARS!! zostało wydane przez Milion Co. Ltd., a za produkcję zaś wzięło się Miracle Ki... zaraz, zaraz Marvelous Inc. Coś nowego. Może jednak być ciekawie. Choć jak patrzę na grafikę, to żywcem przypomina to co widziałem, ogrywając Downtown Gekitotsu Dodgeball! Oprawa wizualna, podobnie jak w tamtej grze, przypomina 16 – bitowe tytuły z czasów Super Famicoma. Na plus zaskoczyła mnie ilość miejscówek dostępnych w grze. Nasze pojedynki będziemy toczyć na niemal każdej lokacji, jaka występowała w starych grach z Kunio. Oprócz boisk z innych części zbijaka, zagramy m.in. przed Liceum Nekketsu z Downtown Nekketsu Monogatari czy na stacji metra z Nekketsu Kouha Kunio Kun. Nie inaczej jest z dźwiękami. Znowu usłyszymy kompilację utworów wziętą ze wszystkich klasycznych tytułów z naszym bohaterem. Choć trzeba przyznać, że wybór jest imponujący, to w której z kolei grze można słuchać tych samych melodii?!
Już po pierwszym uruchomieniu Kunio-kun Nekketsu Dodgeball ALLSTARS!! przekonałem się, że tak naprawdę ta gra to coś zupełnie innego niż zbijaki z jakimi miałem styczność do tej pory. Na początku przywitała mnie Hasebe, będąca sędzią w grze, zapraszając do rozegrania samouczka, gdzie na początku wybieramy drużynę. Tych jest zaskakująco dużo. Możemy zdecydować się na zwykłą ekipę z dodgeballa, ale także na paczkę znaną z Jidaigeki, Soccer Hena, Soccer League, DNM, a nawet team z Kyōteki! Dōkyū Senshi no Maki na Gameboya. Tutorial został zaprojektowany bardzo dobrze i szybko pozwala zaznajomić gracza ze sterowaniem oraz z zasadami rozgrywki. Jeśli już mowa o klawiszologii, przyciski mają wygląd rodem z automatów. Składają sie z gałki odpowiadającej za ruch i trzech przycisków. Z racji ich wielkości, do komfortowego grania polecałbym telefon z dużą przekątną ekranu bądź tablet. Sterowanie sprawdza się bardzo dobrze i nie przeszkadzało mi, czy to w poruszaniu się, czy wykonywaniu super rzutów.
Przed rozgrywką tworzymy swojego awatara, korzystając z całkiem bogatego edytora postaci. Równocześnie jest on menadżerem naszej drużyny i towarzyszy kapitanowi wybranego przez nas teamu podczas wizyt w sklepie bądź w fabryce. W sklepie można kupić powerupy zwiekszające statystyki naszym ekipom, a także nabyć nowe kasety z utworami. Jednak najbardziej zaskoczyła mnie fabryka. Umożliwia ona stworzenie własnego super rzutu! Możemy ustawić tutaj jego siłę, rotację i trajektorie lotu piłki. Możliwości pod tym względem są nieograniczone. Możemy np. nakazać piłce, która w czasie lotu kręci się wokół własnej osi, wzbić się w powietrze i spaść na przeciwnika z góry albo ustawić ją tak, by po uderzeniu wróciła do jednego ze znajdujących się za linią boiska partnerów. Oprócz tego, samych "gotowych" już super rzutów jest cała masa i niemal każdy zawodnik ma swój własny.
Głównym trybem rozgrywki jest kampania, w trakcie której nasz awatar przesuwa się po polach na planszy niczym w Super Mario Bros. 3. Na każdym z nich znajduje się rywal i by odblokować kolejne, należy z nim wygrać. Liczba zespołów do pokonania, podobnie jak tych do wyboru, jest potężna i jak wspomniałem wcześniej obejmuje swoim zasięgiem wszystkie gry z Kunio. Jakie było moje zdziwienie, gdy przyszło mi grać przeciwko Brazylii z Nekketsu Soccer League, a ich super rzutem była pirania znana właśnie z owej gry piłkarskiej! Podobnie ma się sprawa z drużynami z innych dziedzin sportu, jak hokej czy koszykówka. Ekipy są oceniane pod względem umiejętności od A (najlepsza) po E (najgorsza). Przed każdym meczem możemy dobrać taktykę i skład. W samej rozgrywce pojawiło się parę istotnych zmian. Zawodników do zbicia jest tym razem siedmiu, z tym że maksymalnie w polu występuje czterech. Gdy jeden z nich zostanie zbity, zastępuje go kolejny. W dodatku drużyna może maksymalnie przez 10 sekund trzymać piłkę na swojej połowie. Po upływie tego czasu traci ją. Dodatkowo, nawet kiedy złapiemy rzut przeciwnika, tracimy kilka punktów zdrowia. Mecze są szybkie i dynamiczne w przeciwieństwie do ociężałego zbijaka na NDSa. Trzon rozgrywki został ten sam, a że opisywałem go przy innych dodgeballach, to nie będę się powtarzał. Po wygranym meczu dostajemy pieniądze bądź gwiazdki, za które możemy kupić power upy, a także piłki, jakie uda nam się wykorzystać w fabryce przy modyfikacji super rzutu. Niestety, choć kampania wydaje się ciekawie zaprojektowana ze względu na bogatą ilość zespołów, to jednak po dłuższej rozgrywce poczułem się znużony. Wszystko przez to, że nasi rywale grają w podobnym stylu i po jakimś czasie byłem w stanie przewidzieć ich zagrania.
Dla znudzonych kampanią gra posiada jeszcze multiplayer, dając możliwość potyczki zarówno przez Wi – Fi , jak i bluetooth. W zasadzie to tutaj błyszczy najmocniej. Frajdę z rozgrywki okazjonalnie zakłócają drobne przycięcia, jednak to nie zmienia faktu, że gra się bardzo przyjemnie. Kunio-kun Nekketsu Dodgeball ALLSTARS!! bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. Nie spodziewałem się, że na tablety i smartphony powstanie tak złożony zbijak. Z pewnością to jedna z najlepszych gier z Kunio na te platformy i jeżeli nie znudzi was tryb kampanii, to będziecie się świetnie bawić.
Już po pierwszym uruchomieniu Kunio-kun Nekketsu Dodgeball ALLSTARS!! przekonałem się, że tak naprawdę ta gra to coś zupełnie innego niż zbijaki z jakimi miałem styczność do tej pory. Na początku przywitała mnie Hasebe, będąca sędzią w grze, zapraszając do rozegrania samouczka, gdzie na początku wybieramy drużynę. Tych jest zaskakująco dużo. Możemy zdecydować się na zwykłą ekipę z dodgeballa, ale także na paczkę znaną z Jidaigeki, Soccer Hena, Soccer League, DNM, a nawet team z Kyōteki! Dōkyū Senshi no Maki na Gameboya. Tutorial został zaprojektowany bardzo dobrze i szybko pozwala zaznajomić gracza ze sterowaniem oraz z zasadami rozgrywki. Jeśli już mowa o klawiszologii, przyciski mają wygląd rodem z automatów. Składają sie z gałki odpowiadającej za ruch i trzech przycisków. Z racji ich wielkości, do komfortowego grania polecałbym telefon z dużą przekątną ekranu bądź tablet. Sterowanie sprawdza się bardzo dobrze i nie przeszkadzało mi, czy to w poruszaniu się, czy wykonywaniu super rzutów.
Przed rozgrywką tworzymy swojego awatara, korzystając z całkiem bogatego edytora postaci. Równocześnie jest on menadżerem naszej drużyny i towarzyszy kapitanowi wybranego przez nas teamu podczas wizyt w sklepie bądź w fabryce. W sklepie można kupić powerupy zwiekszające statystyki naszym ekipom, a także nabyć nowe kasety z utworami. Jednak najbardziej zaskoczyła mnie fabryka. Umożliwia ona stworzenie własnego super rzutu! Możemy ustawić tutaj jego siłę, rotację i trajektorie lotu piłki. Możliwości pod tym względem są nieograniczone. Możemy np. nakazać piłce, która w czasie lotu kręci się wokół własnej osi, wzbić się w powietrze i spaść na przeciwnika z góry albo ustawić ją tak, by po uderzeniu wróciła do jednego ze znajdujących się za linią boiska partnerów. Oprócz tego, samych "gotowych" już super rzutów jest cała masa i niemal każdy zawodnik ma swój własny.
Głównym trybem rozgrywki jest kampania, w trakcie której nasz awatar przesuwa się po polach na planszy niczym w Super Mario Bros. 3. Na każdym z nich znajduje się rywal i by odblokować kolejne, należy z nim wygrać. Liczba zespołów do pokonania, podobnie jak tych do wyboru, jest potężna i jak wspomniałem wcześniej obejmuje swoim zasięgiem wszystkie gry z Kunio. Jakie było moje zdziwienie, gdy przyszło mi grać przeciwko Brazylii z Nekketsu Soccer League, a ich super rzutem była pirania znana właśnie z owej gry piłkarskiej! Podobnie ma się sprawa z drużynami z innych dziedzin sportu, jak hokej czy koszykówka. Ekipy są oceniane pod względem umiejętności od A (najlepsza) po E (najgorsza). Przed każdym meczem możemy dobrać taktykę i skład. W samej rozgrywce pojawiło się parę istotnych zmian. Zawodników do zbicia jest tym razem siedmiu, z tym że maksymalnie w polu występuje czterech. Gdy jeden z nich zostanie zbity, zastępuje go kolejny. W dodatku drużyna może maksymalnie przez 10 sekund trzymać piłkę na swojej połowie. Po upływie tego czasu traci ją. Dodatkowo, nawet kiedy złapiemy rzut przeciwnika, tracimy kilka punktów zdrowia. Mecze są szybkie i dynamiczne w przeciwieństwie do ociężałego zbijaka na NDSa. Trzon rozgrywki został ten sam, a że opisywałem go przy innych dodgeballach, to nie będę się powtarzał. Po wygranym meczu dostajemy pieniądze bądź gwiazdki, za które możemy kupić power upy, a także piłki, jakie uda nam się wykorzystać w fabryce przy modyfikacji super rzutu. Niestety, choć kampania wydaje się ciekawie zaprojektowana ze względu na bogatą ilość zespołów, to jednak po dłuższej rozgrywce poczułem się znużony. Wszystko przez to, że nasi rywale grają w podobnym stylu i po jakimś czasie byłem w stanie przewidzieć ich zagrania.
Dla znudzonych kampanią gra posiada jeszcze multiplayer, dając możliwość potyczki zarówno przez Wi – Fi , jak i bluetooth. W zasadzie to tutaj błyszczy najmocniej. Frajdę z rozgrywki okazjonalnie zakłócają drobne przycięcia, jednak to nie zmienia faktu, że gra się bardzo przyjemnie. Kunio-kun Nekketsu Dodgeball ALLSTARS!! bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. Nie spodziewałem się, że na tablety i smartphony powstanie tak złożony zbijak. Z pewnością to jedna z najlepszych gier z Kunio na te platformy i jeżeli nie znudzi was tryb kampanii, to będziecie się świetnie bawić.